WCZYTYWANIE

Menu

Monika Bociek

 

Imię i nazwisko?

Monika Bociek.

Wzrost?

187 cm.

Pozycja na boisku?

Nominalna przyjmująca, ale wypadki chodzą po ludziach, wiec zdarza się być atakującą 🙂

Numer koszulki?

12.

Dlaczego grasz w siatkówkę? Pamiętasz pierwszy trening?

Siatkówka to moja pasja, którą zaszczepili we mnie kolejno najstarszy brat Łukasz, później Grzesiu.

Z pierwszego treningu pamiętam jedynie to, że nie umiałam odbijać dołem 😉

Największy osobisty sukces w karierze poza Legionovią?

Wszystko jeszcze przede mną.

Największy osobisty sukces w Legionovii?

Mistrzostwo Polski Juniorek.

Największa sportowa porażka to?

Nie miewam największych i najmniejszych sportowych porażek. Porażka to porażka, z każdej należy wyciągać wnioski.

Najlepiej zapamiętane zdarzenie w siatkarskim życiu?

Podbicie „kiwki” w sufit, wysoki sufit 🙂

Najlepsze/najgorsze pytanie dziennikarza w wywiadzie z Tobą, to…?

Takie, na które dziennikarz sam sobie udzielił odpowiedzi już w pytaniu.

Oceń sezon 2014/2015 w swoim wykonaniu.

Ten sezon był dla mnie wyzwaniem. Matura, juniorki, Młoda liga, Orlen liga… gdzie tu się uczyć, kiedy w autokarze się nie chce? Debiutowałam w Orlen lidze jako jedna z najmłodszych siatkarek. Co można mieć wtedy w głowie? „Co ja tutaj robię, skoro przed chwilą zaczęłam odbijać piłkę?” Albo być dumnym z siebie za ciężką pracę i wdzięcznym za otrzymaną szansę. Przyznaję, był to dla mnie bardzo trudny sezon pod względem fizycznym, bo jednak od razu było widać braki, jak i psychicznym. Dużo pracy jeszcze przede mną.

Cele sportowe indywidualne na sezon 2015/2016?

Jedynym celem jaki stawiam sobie na każdy kolejny sezon, to by doskonalić swoje umiejętności, bo jak się okazuje, nawet zawodnik okrzyknięty najlepszym nie jest najlepszy we wszystkim.

Co lubisz robić w wolnym czasie, poza siatkówką?

W prawdzie czasu wolnego nie mam dużo, ale najchętniej spędzam go wśród najbliższych.

Co lubisz czytać?

Wszystko co opowiada o czasach drugiej wojny światowej. Poza tym książki oparte na faktach.

Kino, teatr?

Zdecydowanie nie teatr!

Jakiej muzyki słuchasz?

Każdej, która wpadnie w ucho.

Ulubiony kolor?

Podobno odcienie niebieskiego 🙂

Ulubione perfumy?

W zależności od pory roku.

Ulubiona marka odzieżowa (nie sportowa)?

Jeśli napiszę, że Giorgio Armani, Gucci i Chanel to uwierzycie?

Gotujesz sama? Jadasz „na mieście”? Ulubione danie…

W zależności od moich inwencji twórczych 🙂   Lasagne podbiła moje żołądkowe serce 🙂

Samochód Twoich marzeń to?

Hmmm, może najpierw zdam prawko, a później się zastanowię nad wymarzonym samochodem 🙂

Marzenie sportowe i takie spoza tej sfery…

Marzenia to osobista rzecz. Pozwólcie, że zachowam je dla siebie.

Twoja ksywka/pseudonim?

Chyba „Bocianek” z Instagrama (śmiech..), bądź Bociuś czy Bocian – jak kto woli.

Twoje zdanie do Kibiców…

Wasze wsparcie… na Mistrzostwach Polski Juniorek dodało nam skrzydeł. Jesteście nieodłączną częścią tej drużyny. Dziękuję!!

Twoje zdanie do dziennikarzy…

Hm….

Twoje zdanie do… władz klubu…

Hm…

zespół

Seniorki

ROZGRYWAJĄCE
12 Diana Dąbrowska

21 Alicja Grabka

PRZYJMUJĄCE

3 Olivia Różański

6 Magdalena Damaske

7 Daria Szczyraba

10 Yaprak Erkek

13 Hanna Tylska

ATAKUJĄCE

14 Maja Szymańska

17 Gyselle Silva

ŚRODKOWE

1 Maja Tokarska

2 Lauren Barfield

8 Sonia Stefanik

18 Aleksandra Gryka

LIBERO

11 Izabela Lemańczyk

16 Klaudia Kulig

Sztab

I Trener

Alessandro Chiappini

II Trener

Adrian Chyliński

Asystent

Maciej Juszt

Statystyk

Klaudia Filipiak

Fizjoterapeutki

Katarzyna Kaleta
Marta Krasnodębska

Trener przygotowania motorycznego

Artur Zarzecki

Kierownik drużyny

Zbigniew Madejski

sponsorzy tytularni
sponsorzy strategiczni
Miasto Legionowo
Prezydent Roman Smogorzewski

Klub DPD Legionovia Legionowo to miejsce, gdzie spotykają się ciekawi, pełni pasji i oddania, ludzie. Ludzie, którzy mają pewien pomysł i wprowadzają go w życie. Klub to znakomity ambasador naszego miasta w Polsce, a kto wie, może wkrótce także poza jej granicami.

IŁ Capital
Igor Łukasik
Prezes IŁ Capital

Już na pierwszych spotkaniach z przedstawicielami Klubu zauważyłem w nich to, czego coraz mniej widzi się na co dzień: ogromną pasję i serce. Decyzja była szybka – wiedziałem, że chcę współtworzyć ten projekt i stać się częścią rodziny Legionovii. To dla mnie nie tylko dobry ruch biznesowy, lecz również niesamowita przygoda!